A gdyby tak wybrać się do Wenecji, Hongkongu, Belfastu... Albo do Pragi, Tel Awiwu czy Barcelony? Tylko zapomnijcie o pocztówkach, zabytkach i turystycznych atrakcjach. Seria Noir od Wydawnictwa Claroscuro zabiera czytelnika w podróż po mrocznej stronie tych miast. Tam, gdzie kończą się przewodniki, a zaczynają ludzkie dramaty, tajemnice i świetnie napisane historie.
To jedna z tych serii, przy których naprawdę spędziłam znakomity czas. Każdy tom to zbiór opowiadań osadzonych w konkretnych dzielnicach danego miasta, dzięki czemu czuć autentyczną atmosferę, lokalny koloryt i problemy, o których nie przeczyta się w przewodniku turystycznym ani nie dowie podczas krótkiego city breaku. To nie tylko znakomite kryminały, ale także thrillery psychologiczne, dramaty obyczajowe, historie z nutą czarnego humoru, a czasem nawet z odrobiną realizmu magicznego.
Największym atutem tej serii są jednak same opowiadania. Naprawdę trudno trafić na słabszy tekst. Jedne intrygują pomysłem, inne zaskakują zakończeniem, a jeszcze inne zostają w głowie na długo po lekturze. To idealny format zarówno na jeden wieczór, jak i na dłuższą przygodę z literaturą z różnych zakątków świata.
Dodatkową przyjemność sprawia odkrywanie autorów, których wcześniej się nie znało, choć w tej serii nie brakuje też wielkich nazwisk, takich jak Lee Child, Dennis Lehane, Michael Connelly, Don Winslow, Joyce Carol Oates czy Steve Cavanagh.
Jeśli lubicie dobrą literaturę z niepowtarzalnym klimatem, to gorąco polecam Wam właśnie serię Noir. To podróż do miast, jakiej nie zaproponuje żaden przewodnik ani biuro podróży. I właśnie dlatego warto w nią wyruszyć.
To jedna z tych serii, przy których naprawdę spędziłam znakomity czas. Każdy tom to zbiór opowiadań osadzonych w konkretnych dzielnicach danego miasta, dzięki czemu czuć autentyczną atmosferę, lokalny koloryt i problemy, o których nie przeczyta się w przewodniku turystycznym ani nie dowie podczas krótkiego city breaku. To nie tylko znakomite kryminały, ale także thrillery psychologiczne, dramaty obyczajowe, historie z nutą czarnego humoru, a czasem nawet z odrobiną realizmu magicznego.
Największym atutem tej serii są jednak same opowiadania. Naprawdę trudno trafić na słabszy tekst. Jedne intrygują pomysłem, inne zaskakują zakończeniem, a jeszcze inne zostają w głowie na długo po lekturze. To idealny format zarówno na jeden wieczór, jak i na dłuższą przygodę z literaturą z różnych zakątków świata.
Dodatkową przyjemność sprawia odkrywanie autorów, których wcześniej się nie znało, choć w tej serii nie brakuje też wielkich nazwisk, takich jak Lee Child, Dennis Lehane, Michael Connelly, Don Winslow, Joyce Carol Oates czy Steve Cavanagh.
Jeśli lubicie dobrą literaturę z niepowtarzalnym klimatem, to gorąco polecam Wam właśnie serię Noir. To podróż do miast, jakiej nie zaproponuje żaden przewodnik ani biuro podróży. I właśnie dlatego warto w nią wyruszyć.







