Fradl Sztok : Białe futra i inne opowiadania

By Małgorzata Mikos - 21.2.26

 

„Białe futra i inne opowiadania” Fradl Sztok to książka, której się nie tyle czyta, co doświadcza całym sobą. Lektura przypomina bycie cichym obserwatorem, kimś niewidocznym, kto podgląda cudze życie w chwilach najbardziej ulotnych, intymnych i zarazem boleśnie prawdziwych. To proza oszczędna, a jednocześnie nasycona emocjami i przemilczeniami, poetycka w najczystszym znaczeniu. Każde opowiadanie działa jak fragment pamięci: krótkie, intensywne, naznaczone „tym” momentem, po którym nie da się już wrócić do stanu sprzed jego zaistnienia. Teksty te poruszają i na długo zapadają w pamięć.

Sztok opisuje świat, który przeminął - żydowskie miasteczka Podola i Galicji, emigrancki Nowy Jork z początków XX wieku - jednak emocje jej bohaterów pozostają zaskakująco aktualne. Czasem aż nazbyt bliskie. Tęsknota za inną wersją własnego życia, głód miłości, potrzeba wyjścia poza role narzucone przez tradycję, rodzinę i wspólnotę. To opowieści o ludziach zawieszonych pomiędzy: marzeniem a jego realizacją, wstydem a odwagą, tym, kim są, a tym, kim mogliby się stać. Pomiędzy pragnieniem, decyzją i jej nieodwracalnymi skutkami.

Siła tej prozy wypływa z prostoty, która wcale nie jest łatwa. Język Sztok - oparty na rytmie, powtórzeniach i dźwięczności - ma w sobie coś hipnotycznego. Autorka potrafi z najdrobniejszego gestu, z pozornie nieistotnego detalu, wydobyć bogactwo znaczeń. Jej bohaterki i bohaterowie nie formułują deklaracji ani manifestów. Ich sprzeciw i tęsknota za wolnością ujawniają się w półsłówkach, pieśniach, spojrzeniach, w jednym kroku postawionym ku nieznanemu. To właśnie te subtelne akty niezgody niosą wyraźne, choć nienachalne, echo wczesnych idei emancypacyjnych.

Każde z opowiadań pozostawia po sobie w czytelniku ślad. Jedno z nich szczególnie mocno przypomina, że pewne historie powinny pozostać jedynie opowieściami, bo  tylko wtedy mogą zachować swoją magiczną aurę.

Na szczególne uznanie zasługuje także znakomita przedmowa Karoliny Szymaniak, która przybliża postać Fradl Sztok, pisarki owianej niedopowiedzeniami, z biografią pełną białych plam. Ta fragmentaryczność paradoksalnie zbliża czytelnika do tekstów autorki, bo to właśnie w nich można doszukiwać się śladów jej życia i codzienności. Całość dopełniają świetne przekłady z jidysz, dzięki którym zapomniana proza brzmi dziś świeżo, naturalnie i niezwykle przejmująco.

„Białe futra i inne opowiadania” to prawdziwa literacka perełka. Książka intymna, zmysłowa i mądra. Książka, która nie potrzebuje rozbudowanej fabuły, by poruszyć czytelnika do głębi. Pozostaje w czytelniku na długo po zamknięciu ostatniej strony.
 
Polecam tę książkę z całego serca. 

  • Share:

You Might Also Like

0 komentarze