„Potęga miłości” zdecydowanie nie jest kolejną zwyczajną powieścią. To lektura, która staje się przeżyciem - trudnym, bolesnym, momentami wstrząsającym, a jednocześnie niezwykle pięknym i oczyszczającym. To książka, której się nie tylko nie czyta, ale którą się przeżywa całym sobą. Pozostaje w pamięci na długo, skłania do głębokich przemyśleń i nie pozwala przejść obok niej obojętnie.
Fabuła przenosi czytelnika do Kalifornii końca XIX wieku. Poznajemy Sarę - dziewczynkę niechcianą, pozbawioną miłości i bezpieczeństwa, sprzedaną do domu publicznego i brutalnie okradzioną z dzieciństwa. Dorasta w świecie pełnym przemocy, pogardy i wykorzystywania, ucząc się jednego bolesnego przekonania: że jej wartość ma swoją cenę, którą wyznaczają mężczyźni. Jako dorosła kobieta, znana pod imieniem Angel, staje się jedną z najbardziej pożądanych prostytutek, choć w środku wciąż pozostaje zranionym dzieckiem, przekonanym, że nie zasługuje na nic innego niż ból i upokorzenie.
Na jej drodze pojawia się Michał Ozeasz - skromny farmer, człowiek głębokiej wiary, który wierzy, że Bóg przemawia do niego bezpośrednio, i decyduje się być Mu posłusznym. Jego uczucie do Sary jest trudne do pojęcia. To miłość bezwarunkowa, taka, która niczego nie wymaga, nie oczekuje odwzajemnienia i nie rezygnuje mimo kolejnych odrzuceń. Michał kocha Sarę nawet wtedy, gdy ta ucieka, rani go i powraca do świata, który ją niszczy. Kocha, bo wierzy, że prawdziwa miłość ma moc uzdrawiania.
Francine Rivers z ogromną wrażliwością i odwagą podejmuje tematy skrajnie trudne: wykorzystywanie dzieci, przemoc seksualną, traumę, mechanizmy zniewolenia emocjonalnego i głęboką nienawiść do samego siebie. Autorka nie epatuje dosłownością, a mimo to ciężar emocjonalny tych doświadczeń jest ogromny. Portret psychologiczny Sary został nakreślony w mistrzowski sposób, ponieważ jej strach, wstyd, ucieczki i destrukcyjne schematy są przejmująco autentyczne. To obraz kobiety, która nie potrafi przyjąć miłości, ponieważ nigdy wcześniej jej nie zaznała.
Fabuła przenosi czytelnika do Kalifornii końca XIX wieku. Poznajemy Sarę - dziewczynkę niechcianą, pozbawioną miłości i bezpieczeństwa, sprzedaną do domu publicznego i brutalnie okradzioną z dzieciństwa. Dorasta w świecie pełnym przemocy, pogardy i wykorzystywania, ucząc się jednego bolesnego przekonania: że jej wartość ma swoją cenę, którą wyznaczają mężczyźni. Jako dorosła kobieta, znana pod imieniem Angel, staje się jedną z najbardziej pożądanych prostytutek, choć w środku wciąż pozostaje zranionym dzieckiem, przekonanym, że nie zasługuje na nic innego niż ból i upokorzenie.
Na jej drodze pojawia się Michał Ozeasz - skromny farmer, człowiek głębokiej wiary, który wierzy, że Bóg przemawia do niego bezpośrednio, i decyduje się być Mu posłusznym. Jego uczucie do Sary jest trudne do pojęcia. To miłość bezwarunkowa, taka, która niczego nie wymaga, nie oczekuje odwzajemnienia i nie rezygnuje mimo kolejnych odrzuceń. Michał kocha Sarę nawet wtedy, gdy ta ucieka, rani go i powraca do świata, który ją niszczy. Kocha, bo wierzy, że prawdziwa miłość ma moc uzdrawiania.
Francine Rivers z ogromną wrażliwością i odwagą podejmuje tematy skrajnie trudne: wykorzystywanie dzieci, przemoc seksualną, traumę, mechanizmy zniewolenia emocjonalnego i głęboką nienawiść do samego siebie. Autorka nie epatuje dosłownością, a mimo to ciężar emocjonalny tych doświadczeń jest ogromny. Portret psychologiczny Sary został nakreślony w mistrzowski sposób, ponieważ jej strach, wstyd, ucieczki i destrukcyjne schematy są przejmująco autentyczne. To obraz kobiety, która nie potrafi przyjąć miłości, ponieważ nigdy wcześniej jej nie zaznała.
„Potęga miłości” to powieść silnie zakorzeniona w duchowości. Inspiracją dla niej jest biblijna Księga Ozeasza oraz idea Bożej miłości do człowieka, miłości wiernej, cierpliwej i przebaczającej mimo zdrad i odejść. Motyw wiary przeplata się przez całą opowieść i dla jednych będzie jej największym atutem, dla innych wyzwaniem. Bóg jest tu obecny jako źródło sensu, nadziei i ocalenia. Choć książka szczególnie mocno przemówi do osób wierzących, przemówi ona również do czytelników spoza tego kręgu za sprawą szczerości emocjonalnej i głębi moralnego przekazu.
Styl Francine Rivers jest sugestywny, obrazowy i bardzo poruszający. Autorka potrafi pisać o cielesnej bliskości w sposób intensywny, a zarazem subtelny, bez wulgarności i zarazem bez sztucznej pruderyjności. Relacje międzyludzkie, zwłaszcza te między kobietami, pełne są ciepła, empatii i wzajemnego wsparcia. Tempo narracji bywa spokojne, jednak doskonale oddaje jedno z kluczowych przesłań powieści: uzdrowienie nie następuje natychmiast. To proces długi, trudny, pełen potknięć, kroków w tył i zwątpień.
„Potęga miłości” nie jest romansem w klasycznym znaczeniu tego słowa. To historia o miłości absolutnej, zarówno ludzkiej, jak i boskiej. O miłości, która rani, która wymaga poświęceń, która nie zawsze przynosi natychmiastową ulgę czy szczęście, ale prowadzi do prawdy, wolności i odzyskania własnej godności. To opowieść o wartości kobiety, o godności człowieka i o nadziei tam, gdzie wydaje się, że jej już nie ma.
To jedna z tych książek, które zmieniają sposób patrzenia na świat, które zostają w sercu i do których się wraca po ukojenie, po nadzieję, po przypomnienie, że nawet najbardziej poraniona dusza może zostać uzdrowiona.
To powieść, którą polecam z całego serca.

0 komentarze